Nauka i szkolenie psa dlaczego warto…? Jak nauka wpływa na budowanie więzi i relacji z Naszym pupilem. Dodatkowo opowiem o kluczu szczęśliwego psa i jego przewodnika 🙂

Jak dobrze zbudować relacje z psem
Szczęśliwy pies to szczęśliwy przewodnik 🙂

Naukę psa zasad, które panują w domu i życiu codziennym powinniśmy rozpocząć od razu kiedy szczeniak czy pies adoptowany pojawia się u Nas w domu. Nauka zasad i zachowań, które akceptujemy to pierwszy krok, zaś kolejnym krokiem jest szkolenie posłuszeństwa.

Dlaczego powinniśmy nauczyć psa zasad od początku pojawienia się w domu i czy jest to potrzebne?

Nauka zasad jest bardzo potrzebna, to ona wyznacza granice psu, jakie zachowanie jest przez Nas akceptowane, a jakie Nam się nie podoba. Dzięki temu pies uczy się ” ok, to nie daje mi korzyści, a mój kochany opiekun się złości na mnie kiedy próbuje to robić, to znaczy nie warto” i wtedy pies nie będzie powielał zachowań nie opłacalnych i dla nas niekorzystnych.

Wyobraźmy sobie sytuacje kiedy pies od szczeniaka nie jest uczony żadnych reguł i zasad.
Pies śpi w łóżku z opiekunem, za każde podejście z zabawką do opiekuna dostaje chwile uwagi i zabawy, często na odczepnego dostanie w końcu rzucenie piłki kiedy opiekun nie ma czasu bawić się dłużej. Ma wszędzie pełno kartonów zabawek, psiak ma możliwość wybierania zabawki jaką chce. Pies ma ciągły dostęp do pełnej miski z jedzeniem, które się pojawia samo 🙂 Dodatkowo zaczniemy się bawić z czworonogiem rękoma i podgryzanie będzie dla Nas dość zabawne. Czasem wypowiemy słowo ” nie wolno”, ale po chwili bez konsekwencji pozwolimy psu na to co robił np. wejście na kanapę. Dodatkowo przy naszym posiłku, szczeniak sowimi słodkimi oczkami wymusi kawałek wędlinki 🙂 a my stwierdzimy”ok mały kawałek za te piękne słodkie oczka”. A psie posłuszeństwo i nauka komend okroimy do polecenia”podaj łapę”, a siad wyjdzie przypadkowo.

 

I tak o to mamy piękny przepis na psa, który nauczył się metody mogę wszystko i nie jest nic ode mnie wymagane. A jeśli już coś opiekun powie to machnę ogonkiem, a on odpuści.
Wymuszę dostanę uwagę i nawet kawałek wędlinki z talerza.
Popiszczę czy poszczekam dostanę na odczepnego rzucenie piłki, więc wiem jak wymuszać uwagę opiekuna itd.
Ten przepis jest również najgorszą metodą rozpuszczania psa kiedy jest śliczny i malutki.
Pies ucząc się tego w okresie szczenięcym, będzie twierdzenia ” kiedyś mogłem robić wszystko, a teraz jak mam rok to dlaczego nie mogę”.
 
Dlatego tak ważne jest by naukę zasad i reguł wprowadzić od pierwszych chwil psa w domu!
Ucząc psa nie zrobimy mu krzywdy, a ustrzeżemy się momentu kiedy pies będzie nam przysłowiowo wchodził na głowę. Ponieważ takie frywolne życie może pokazać kiedyś, że pies stwierdzi skoro ja mogę wszystko to teraz ja będę chciał jeszcze więcej i spotykamy się z problemami sygnałów kiedy pies broni wejścia np. na kanapę i zaczyna być zasobowy.
Oczywiście zasobowość u psa nie ma tylko podłoża rozpieszczenia mogę być też inne przyczyny tego zachowania np. obrona miski/ brak pożywienia w jakimś etapie życia psa itd.
 
Pamiętajmy, że rozpieszczenie psa i nie stawianie mu pewnych ograniczeń może się wiązać często w przyszłości z problemami behawioralnymi, które niestety nie są łatwe w naprawie.
Łatwiej jest uczyć psa nowych rzeczy, niż naprawiać stare przyzwyczajenia i zachowanie.
Są często też sytuacje kiedy traktujemy psa jak ”dziecko” pies ma wszystko. Dorasta staje się psem dorosłym, a w Naszym życiu pojawia się nowy członek rodziny i wtedy mamy problem, kiedy pies nagle czuje się odtrącony, ponieważ to ona miał wszelkie zasoby( szczególnie uwagę opiekunów), a brak konsekwencji w wychowaniu i brak kontroli nad zachowaniem psa wtedy nam nie pomoże.
 
Dlatego uczymy psa zasad i ograniczeń od pierwszego dnia w domu, przy tym zawsze dbając o jego potrzeby:) np :
1. Pies nie wymusza uwagi. To my ustalamy czas na zabawę/czas na odpoczynek psa.
2. Jesteśmy atrakcyjni kiedy manewrujemy zasobami(czas na zabawę/ zabawki czy karma w określonej porze i  fajne smaczki 🙂 )
3. Nie bawimy się z psem rękoma kiedy nas gryzie, a używamy zabawki do zabawy.
4. Nie dajemy psu z talerza, ponieważ uczymy go żebrania przy stole.
5.Kiedy nie mamy czasu z psem na zabawę, to się z nim nie bawimy. Rzucenie piłki na odczepnego nauczy psa złego nawyku wymuszania. Wtedy uczymy samodzielności i dajemy psu kostkę na posłaniu, która go wyciszy. Oczywiście nie zapominajmy o odpowiedniej dawce ruchu psa oraz spacerach z eksplorowaniem otoczenia.
6.Uczymy psa odpoczywania i wyciszania się( rzucie/gryzienie kostki lub konga, zabawy węchowe, sen, leżenie samemu na posłaniu).
7.Nauka komend np. zostań, na miejsce, siad, leżeć i nauka samokontroli wraz ze skupieniem się na opiekunie są to o wiele bardziej ważniejsze rzeczy do nauki niż ” daj łapę”, dlaczego ponieważ jesteśmy w stanie nad psem zapanować w każdej sytuacji kiedy go tego nauczymy. I nie będą nam straszne psy szczekające i wyrywające się w naszą stronę, bo nasz pies będzie wtedy skupiony na przewodniku, a dzięki temu jesteśmy dla psa najbardziej atrakcyjni.
 
Uczmy psiaki, ale pamiętajmy o zadbanie jego potrzeb. Nie zadbane potrzeby, a stawianie wymagań będzie wtedy źle wpływało na relacje i dobrostan psa.
 
Szkolenie i nauka posłuszeństwa jako ważny element w budowaniu relacji z czworonogiem.
 
Nauka komend/ polecenie/ zadań naszego psa to nieodłączny element opanowania psa i nauczenia go współpracy z opiekunem wraz z budowaniem zaufania i relacji.
Każda nauka musi być przyjemnością, złe skojarzenia i nie prawidłowe podejście do nauki(teoria dominacji) będzie tylko niekorzystnie wpływało na budowanie zaufania z naszym pupilem.
 
Podstawowe zasady dobrej nauki posłuszeństwa i szkolenia :
 
1. Szkolenie to przyjemność nauczenia się współpracy z przewodnikiem i super pochwały ze smaczkami 🙂
2. Każde szkolenie, nauka komend jest świetną zabawą dla psa i dla przewodnika.
3. Budowanie dobrych skojarzeń ze skupieniem się na opiekunie. Czyli pokazujemy psu, że skupienie na Nas jest fajne okupowane samymi super pochwałami:).
4. Robienie sobie przerw między szkoleniem i powtórzeniami. Pamiętajmy, że tak jak my mamy przerwę w pracy pies też potrzebuje ” resetu” :).
5. Nie skupiajmy się ciągle na smaczkach jako nagrodzie za dobrze wykonane polecenie. Różnicujmy nagrody i pamiętajmy, że największą nagrodą jaką możemy psu dać i nią manewrować jest Nasza Uwaga.
6. Nauka pewnych zachowań/ poleceń jest kluczem do budowania dobrej relacji. Wymagajmy, ale dajmy też od siebie. Pies wykonujący komendy robi to tylko dla Nas. To jest ta chwila kiedy on oczekuje super pochwały naszego zadowolenia:).
7. Pamiętajmy w pierwszej kolejności by zadbać o jego potrzeby nie tylko te fizjologiczne, związane ze spacerem , jedzeniem czy zabawą. Potrzeby bezpieczeństwa w każdym przypadku znajdują się w pierwszej linii, kolejne podstawowe wymienione powyżej, jak również odpowiedniego kontaktu z nami itd.
8. Nauczmy psa również samokontroli. Pies sam z siebie tego nie potrafi. Samokontrola, czyli opóźnianie gratyfikacji ” poczekam, a dostanę”. Samokontrola jest ważna na każdym kroku w życiu np. w domu, na spacerze. Samokontrola jest ważną nauką, dzięki niej możemy ustrzec się niektórych problemów behawioralnych.
 
 
Najważniejszym kluczem w budowaniu dobrej relacji z psem jest odpowiednie zrozumienie psa i jego potrzeb wraz z odczytywaniem jego emocji.
Zrozumienie psa i jego emocji poprzez odczytywanie sygnałów stresu czy sygnałów uspokajających jest bardzo ważnym elementem naszej nauki. Pies nie będzie potrafił z nami pracować kiedy jest zestresowany, głodny czy podekscytowany. Nie będzie w stanie się skupić. Musimy pamiętać o odpowiednim czytaniu sygnałów wysyłanych przez psa. Nie wymaganiu od niego czegoś nie możliwego to stresuje jego, a nas frustruje. Uczmy się powoli i wyłapujmy sukcesy psa wtedy go to mocniej motywuje, a my jesteśmy szczęśliwi 🙂
 
Szkolenie psa i jego nauka jest fajnym budowaniem relacji i więzi, a zarazem dobrym przepisem na szczęśliwego i opanowanego psa 🙂 !!!